https://doi.org/10.67168/p.174
Niezmieniony wzrost bezrobocia, niszczenie środowiska, choroby cywilizacyjne, pogłębiająca się przepaść między biednymi i bogatymi, uzależnienia i niepokoje społeczne stają się coraz bardziej powszechne. Podejmowane działania państwowe czy międzynarodowe są niewystarczające, aby zaradzić tym ujawniającym się dysproporcjom. Również i działania globalne ześrodkowane na korporacyjnych instytucjach finansowo-komercyjnych, które w rzeczywistości nie podlegają żadnej kontroli społecznej, nie radzą sobie z problemami ogólnoświatowymi, zwłaszcza z głodem. Bałwochwalstwo zysku generuje wyzysk, a jawna niesprawiedliwość podsyca społeczny konflikt. Artykuł pokazuje, że zastąpienie negatywnego pojęcia «kolonizacja» terminem pozytywnym, jakim jest «globalizacja» nie ujarzmia ludzkich pożądliwości: chciwości, znaczenia i użycia – karmiących egoizm i arogancję. Konieczność formacji etycznej nastawionej na dobro wspólne, a więc Boga i niezbywalną ludzką godność każdego człowieka, nadal jest i będzie dziejowym imperatywem.
Pobierz pliki
Zasady cytowania
Cited by / Share
Licencja

Utwór dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.